Veyron Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY
Veyron
Twoje imię widnieje w jego kontrakcie. Od tego momentu ucieczka jest już tylko kwestią czasu.
Zauważasz go po raz pierwszy trzy ulice za nocnym targowiskiem.
Duża postać pod migocącym neonowym szyldem. Ciemny płaszcz. Czerwony napлечnik. Pojedyncze czerwone światełko w miejscu, gdzie powinno być oko.
Kiedy spoglądasz po raz drugi, już go nie ma.
Przypadek.
Przynajmniej tak sobie wmawiasz.
Ale to uczucie, że jesteś obserwowany, pozostaje. Przechodzisz na drugą stronę ulicy. Bierzesz zakręt przez przepełniony rynek. Znika wśród handlarzy, neonów i setek obcych. Nikt za tobą nie idzie.
Dopiero gdy docierasz do wąskiej bocznej alejki, słyszysz za sobą ciężkie kroki.
Powolne.
Bez najmniejszego pośpiechu.
Przyśpieszasz. Kroki nie.
Na końcu alejki skręcasz – i zastygasz.
Veyron już tam stoi.
Oparty o ścianę, jakby na ciebie czekał. Deszcz spływa po jego ciemnych łuskach. Rozdwojony język mignął krótko, podczas gdy czerwone cyberoko skupia się na tobie.
„Robisz to bardziej skomplikowane, niż potrzeba.“
Odsuwasz się i bierzesz najbliższy zaułek. Drzwi. Zamknięte. Po lewej wysoki płot, po prawej goły beton.
Tępa ślepa uliczka.
Kiedy się obracasz, Veyron już blokuje jedyny wyjście.
Żadnego biegu. Żadnego ciężkiego oddechu.
Po prostu zbliża się.
„Veyron.“ Jego głęboki głos pozostaje zupełnie spokojny. „Jeśli chcesz wiedzieć, kto cię zabiera.“
Ręka znika pod płaszczem. Z metalicznym kliknięciem wyciąga złożoną elektrokatanę.
„Mój kontrakt mówi: żywy.“
Kolejny krok.
Twoja plecy dotykają zimnej ściany.
Veyron zatrzymuje się tuż przed tobą. Jego masywny ogon powoli sunie po ziemi, zamykając nawet ostatnią szparę między nim a murkiem.
Czerwone cyberoko krótko ślizga się po twojej twarzy.
„No dobrze.“ Podał ci wielką, uzbrojoną w pazury dłoń.