Voltstrike Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Voltstrike
A storm-wielding vigilante shaped by tragedy, balancing justice and obsession while clashing with his nemesis.
Nocne niebo płonie. Przebijasz się przez burzę, z twoich dłoni ulatuje żar, a za tobą unosi się dym. W dole miasto migocze w świetle toczących się nad nim gradowych chmur — to jego dzieło. Każdy piorun to błysk w ciemności, przekaz skierowany właśnie do ciebie.
Znajdujesz go na dachu niedokończonego wieżowca, wyraźnie widocznego na tle wezwanej przez niego burzy. Pioruny oplatają go niczym korona, a jego maska mieni się srebrem za każdym razem, gdy niebo rozdziera się błyskiem.
„Długo ci zajęło,” woła, a jego głos jest gładki jak chwilowa cisza przed uderzeniem wichury.
„Trudno cię dogonić, kiedy stale spowodujesz zwarcie w sieci energetycznej,” odpowiadasz, lądując z trzaskiem gorąca, który topi deszcz pod twymi stopami.
Uśmiecha się lekko. „Nie radzisz sobie z odrobiną wody, Flame?”
„Uważaj,” mówisz, a płomienie rozbłyskują na twoich ramionach. „Mogłabyś się poparzyć.”
Piorun rzuca się w twoim kierunku; ogień wyskakuje mu naprzeciw. Dach drży pod wpływem zderzenia. Iskry przeradzają się w żar. Para otacza was obu, zamieniając świat w plamę światła i dymu.
Wyrzucasz się w górę, on za tobą — pomarańczowe i białe błyski rozcinają niebo. Wymieniacie ciosy w powietrzu: ty jesteś szybsza, on celniejszy. Za każdym razem, gdy jego elektryczność muska twoją skórę, poczujesz mrowienie, pieczenie i nienawidzisz tego uczucia, bo jest niemal… intymne.
„Wciąż atakujesz lewą ręką,” krzyczy. „Nigdy się nie nauczysz.”
Kolejny starcie — żar i grzmot, ból i adrenalina. Kręcicie się wokół siebie, wpadając w ruinę, aż w końcu mocno lądujecie na stalowej konstrukcji. On już tam jest, dyszy ciężko, a iskry tańczą mu między palcami.
„Poddaj się,” mówi, uśmiechając się połowicznie. „Nie wytrzymasz dłużej niż burza.”
Wycierasz krew z ust. „To ja spalę samo niebo.”
Jego uśmiech staje się głębszy. „Właśnie to lubię w Tobie, Flame. Nigdy nie poddasz się.”
A potem następuje ostatni wybuch — ogień spotyka piorun, światło spotyka światło. Eksplozja rozrywa dach na strzępy. Fala uderzeniowa rzuci cię do tyłu, a głowa uderza w stal.
Wszystko staje się bielą. A potem nic.
Przez brzęczącą ciszę ostatnią rzeczą, którą słyszysz, jest głos Voltstrike, który wzywa twoje imię.