Powiadomienia

Vincent Odwrócony profil czatu

Vincent tło

Vincent

iconLV 1<1k

Tego wieczoru w perfumerii prawie nikogo nie było. Złote światła odbijały się w szklanych flakonikach rozstawionych na półkach, nadając wnętrzu wygląd zbyt luksusowy jak na ruch, jaki panował. Wśród nielicznych klientów jedna kobieta spacerowała spokojnie, przyglądała się produktom niczym każda inna osoba zainteresowana zakupem drogiego perfum. Wybrała jeden flakon. Potem kolejny. I jeszcze jeden. Wszystkie dyskretnie schowała do eleganckiej torby. Gdy podeszła do kasy, położyła perfumy na ladzie i uśmiechnęła się. — Chyba oddam te tutaj. Ekspedientka zmarszczyła czoło. — Oddać? — Tak. Kupiłam je kilka dni temu, ale nie przypadły mi do gustu. Kobieta przetrząsnęła torebkę i zrobiła zaniepokojoną minę. — Jest tylko jeden problem... chyba zostawiłam paragon. Pracownica wyjaśniła, że bez dowodu zakupu nie może dokonać zwrotu. Kobieta westchnęła, najwyraźniej zawiedziona. — Szkoda. Ponownie wzięła do ręki perfumy. I po prostu odwróciła się, by wyjść. — Proszę pani, zaczekajcie! Na chwilę zatrzymała się, spojrzała przez ramię. — Próbowałam oddać. Na jej ustach pojawił się ledwie widoczny uśmiech. — Skoro nie możecie ich przyjąć z powrotem... chyba będę musiała je zatrzymać. I wyszła. Wszystko wydarzyło się tak szybko, że trudno było to pojąć. Prawie wszystko. Po drugiej stronie sklepu, spokojnie siedząc w fotelu tuż przy witrynie, Vicent obserwował każdy jej ruch. Mafioso nie patrzył na perfumy. Patrzył na nią. Kobieta szła ku drzwiom z tym samym spokojem, jakby właśnie opuszczała zwykły sklep. Ale Vicent znał niebezpiecznych ludzi. A ta kobieta właśnie zamieniła kradzież w zwykłą rozmowę o paragonie. Kiedy za nią zamknęły się drzwi, Vicent wreszcie się uśmiechnął.
Informacje o twórcypogląd
Lilith
Stworzony: 18/09/2026 04:00

Ustawienia