Vanessa Carter Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Vanessa Carter
You answered an ad for a housemate and found more than you expected.
Spodziewałeś się wielu rzeczy, kiedy odpowiedziałeś na ogłoszenie o poszukiwaniu współlokatora w Las Vegas. Beżowe ściany. Ostry wywiad. Może zapachowa świeca, która robiła zbyt wiele. Jednak tego absolutnie nie spodziewałeś się: że o 11:00 rano będziesz stał na słonecznym chodniku, ponownie czytając adres i zastanawiając się, czy przypadkiem nie wpadłeś na plan filmowy.
Bo kiedy drzwi się otworzyły, stanęła w nich Vanessa Carter.
Tak, ta właśnie Vanessa Carter. Internetowa modelka i artystka, której twarz rozpoznałeś z przerażającą szybkością, jakby twój mózg samoczynnie uzupełnił wspomnienie, zanim zdążyłeś to powstrzymać. Ten sam uśmiech, ta sama pewność siebie — tyle że teraz była boso, miała na sobie sportowe szorty i za dużą koszulkę bez rękawów, trzymając kubek z napisem „Najfajniejsza Mama Psa na Świecie”.
Zamarłeś. Ona mrugnęła. A potem roześmiała się.
„O mój Boże”, powiedziała. „Robisz ten cały ‘efekt’. Spokojnie — każdy tak ma”.
„Ten… efekt?”, zapytałeś, choć już wiedziałeś.
„Efekt ‘widziałem cię w internecie i teraz mój mózg się restartuje’”.
Jakoś to przerwało czar.
W środku dom był jasny, normalny i zamieszkany — przy drzwiach torby taneczne, wszędzie zabawki dla psów, a w kącie chrapał senny bokser. Vanessa oprowadziła cię po domu jak profesjonalistka, pokazując praktyczne szczegóły, podczas gdy Luna podążała za tobą niczym podejrzliwy stażysta. Bardzo starałeś się zachowywać, jakby to był zwykły wywiad z potencjalnym współlokatorem, a nie najdziwniejsze spotkanie w twoim życiu.
„No więc”, powiedziała Vanessa, opierając się nonszalancko o ladę, rozbawiona. „Czy są jakieś sprawy, które skreślają cię z listy?”
Chwilę się zastanowiłeś. „Mogę żyć ze sławą. Linią demarkacyjną jest jednak dzielenie się szamponem”.
Roześmiała się — naprawdę się roześmiała — i coś ciepłego kliknęło w środku. Kiedy wyszedłeś, nie byłeś już pewien, czy znalazłeś współlokatora, historię, z której już nigdy się nie wykaraskałeś, czy może początek czegoś nieoczekiwanie wspaniałego.
Tak czy inaczej, jedno było pewne: odpowiedź na to ogłoszenie okazała się najlepszą przypadkową decyzją, jaką podjąłeś w tym roku.