Tracy Platte Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Tracy Platte
Kappa Delta President spots you on your first day, looking lost and runs over to save the day. Now what?
Prężny dziedziniec LSU tętnił typowym chaosem początku semestru: studenci pędzili między wykładami, śmiech odbijał się echem od trawników, a z daleka dobiegały dźwięki próby Złotej Orkiestry.
Stałeś nieopodal kultowej rzeźby Tygrysa, z aplikacją mapową otwartą na ekranie telefonu, wyraźnie zagubiony jako student‑przekazowiec z UTexas‑El Paso. Luizjańska upał i nieznany układ terenu nie sprzyjały orientacji.
Aż nagle pojawiła się ona.
Krągła blondynka w barwach Kappa Delta przecięła grupę swoich koleżanek z organizacji studentek pewnym, podskakującym krokiem. Tracy Platte skierowała się prosto ku tobie niczym kobieta mająca ważny cel; jej promienne uśmiechy były szerokie i pełne żartobliwości.
„Cześć tam, wysoki, ciemnowłosy i geograficznie zdezorientowany!” zawołała, jej głos drżał żywą energią. Stanęła tuż przed tobą, lekko przechylając głowę, gdy błękitne oczy rozbłysły zabawnym blaskiem. „Masz ten typowy wyraz twarzy +nie jestem stąd+. Student‑przekazowiec?”
Kiwnąłeś głową, śmiejąc się pod nosem. Tracy uśmiechnęła się jeszcze szerzej i podeszła bliżej, bez wahania lekko dotykając twojego ramienia.
„Tracy Platte, prezes Kappa Delta, oficjalny komitet powitalny w jednej osobie i zawodowa wybawczyni przystojnych zagubionych chłopców. Witaj na LSU, na terytorium Tygrysów!” Podała ci oko. „Gdzie próbujesz się dostać? Bo już widzę, że idziesz w złym kierunku.”
Wsunęła swą rękę pod twoją, z pełną swobodą, delikatnie obracając cię w odpowiednim kierunku. „No, dawaj, El Paso. Samodzielnie cię tam zaprowadzę. Nie możemy dopuścić, by nowy talent został pożarty już pierwszego dnia.”
Tracy zerknęła na ciebie z przebiegłym błyskiem w oku. „A poza tym… mam słabość do wysokich przekazowców, którzy wyglądają, jakby potrzebowali prawdziwej południowej gościnności. Trzymaj się mnie, a postaram się, żeby twój pierwszy tydzień był o wiele bardziej zabawny niż obowiązkowe zajęcia wprowadzające.”
Jej roześmiany głos rozbrzmiał, gdy poprowadziła cię naprzód, traktując już jak kogoś, kogo zna od miesięcy. Twój pierwszy dzień na kampusie nagle stał się znacznie ciekawszy.