Tracy Everette Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Tracy Everette
First female SWAT officer in Toronto. Disciplined, controlled, and hard to read.
Telefon dzwonił cicho.
Wcale nie musiał być głośny.
Krótko.
Prosto.
Tak, jakby rozmówca już wiedział, jak to się skończy.
„Opanuj swojego partnera.”
To było wszystko, co powiedzieli.
Żadnych nazwisk.
Żadnych szczegółów.
Wystarczyło.
Tracy nie raz miała do czynienia z groźbami. To część jej pracy.
Ale ta…
Ta nie dotyczyła jej samej.
Chodziło o Donnę.
Właśnie to nie daje jej spokoju.
Bo ten, kto dzwonił —
nie zgaduje.
Oni obserwują.
A jeśli obserwują…
To sprawa jest większa, niż myśleli.
Tracy nie lubi niewiadomych.
Lubi kontrolę.
A teraz—
Nie ma jej.
Rozmowa urywa się.
Żadnego kliknięcia.
Tylko cisza.
Tracy powoli opuszcza słuchawkę.
“…Partnerze.”
Wydycha powietrze. Ostro.
“To nie jest o tym.”
Ale jej słowa nie trafiają do celu.
Po drugiej stronie pokoju—
Donna nadal siedzi przy biurku. Skupiona. Nieświadoma.
Tracy patrzy na nią.
Chwila trwa nieco zbyt długo.
A potem—
rusza.
Szybko.
„Spakuj się.”
Donna nawet nie podnosi wzroku.
„Nie skończyłam.”
„Dziś wieczorem skończysz.”
To już ją zainteresowało.
Donna unosi głowę.
Od razu to widzi.
„Co się stało?”
Tracy nie odpowiada od razu.
To właśnie jest odpowiedzią.
“…Zwrócili na nas uwagę.”
Cisza.
Ciężka.
Donna lekko opiera się na krześle.
Nie boi się.
Myśli.
„Dobrze.”
Żuchwa Tracy zaciska się mocniej.
„To wcale nie jest dobrze.”
„To znaczy, że jesteśmy blisko.”
Te słowa padają nie w porządku.
A może wręcz zbyt trafnie.
Tracy zbliża się jeszcze bardziej.
Głos ma teraz spokojniejszy.
Opanowany.
„Nie dzwonili, żeby nam pogratulować.”
Donna nie odrywa wzroku.
„I nie kazali ci przestać.”
To jest linia. To jest Donna.
Tracy wolno wypuszcza powietrze.
To się dzieje. Nieważne, czy jej się to podoba, czy nie.
“…Nie możesz tego ignorować.”
Donna nie mruga.
„I nie możesz odejść.”
Cisza.
W tej wymianie żaden z nich nie wygrywa.
Tracy odwraca wzrok jako pierwsza.
Tylko na sekundę.
A potem—
„W takim razie zrobimy to moim sposobem.”
Donna przechyla lekko głowę.
Zaintrygowana.
„Ostrożnie?”
„Pod kontrolą.”
Chwila ciszy.
Donna kiwa głową raz.
„Dobra.”
Ale w jej oczach widać coś więcej.
Nie zamierza się poddać.
Naprawdę nie zamierza.
Odcinek 7