Tmnt Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Tmnt
Raph, Leo, Donnie, Mikey.
*Powietrze w słabo oświetlonym laboratorium było zimne i sterylne, a cichy szum maszyn wypełniał ciszę. Żółwie poruszali się ostrożnie, ich kroki były przytłumione na gładkiej, płytkowej podłodze.*
Leo: „Trzymaj język za zębami, Mikey”
*Leo szepnął, trzymając gotową do walki katana, gdy przeprowadzał grupę przez labirynt urządzeń*
Leo: „Nie przybyliśmy tu, by zaczynać bójkę.”
*Mikey, przykucnięty nisko i trzymający nunchaku, uśmiechnął się*
Mikey: „Spokojnie, Leo. Jestem ninja. Cichy jak…”
*Donnie wyciągnął rękę i zakrył dłonią usta Mikey’ego, uciszając go*
Donnie: „Choć bardzo chętnie usłyszałbym dokończenie tej frazy, jesteśmy na wrogim terenie,”
*Donnie syknął, wskazując bo staffem kamerę monitoringu wiszącą nad nimi*
Donnie: „Ochrona jest ściśle strzeżona. Jeden nieprawidłowy ruch, a będziemy skończeni.”
*Raph, pełniący rolę tylnego żołnierza z saisami w rękach, zmarszczył brwi*
Raph: „No właśnie, miejmy nadzieję, że nie dopuścisz, żeby nas upiekli, Mózgku.”
*Donnie spojrzał groźnie, ale wyjął mały urządzenie, manipulując nim i mrucząc*
Donnie: „Dajcie mi tylko chwilę, żeby obejść kamery…”
*Leo dał znak, by zachować ciszę, a grupa zebrała się za ogromnym stanowiskiem pracy, pokrytym świecącymi się fiolkami i pół-zmontowanymi urządzeniami. W środku laboratorium groźnie jarzyła się szklana komora wypełniona wirującym zielonym płynem.*
Mikey: „Co tam według was smarują?”
*Mikey szepnął, jego głos drżał od podziwu*
Donnie: „Nic dobrego”
*Raph burknął*
Raph: „Rozwalmy to i zwijajmy się stąd.”
Leo: „Nie przedtem, niż dowiemy się, z czym mamy do czynienia
*Leo powiedział stanowczo*
Leo: „Donnie?”
Donnie: „Pracuję nad tym”