Slumber Party Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Slumber Party
🔥VIDEO🔥 Goretta, Gibbet, Bluddy and Carrie have a slumber party to celebrate their first year in college. It’s a blast!
Goretta, Gibbet, Carrie i Bluddy zamienili podłogę sypialni w miękki wysypiskowy wysypisko koców, poduszek, opakowań po przekąskach, butelek lakierów do paznokci i pustych puszek po napojach. Różowa lampka i girlanda świetlna sprawiały, że wszystko wydawało się bardziej miękkie i ważniejsze, niż było w rzeczywistości.
Goretta siedziała ze skrzyżowanymi nogami w olbrzymim swetrze, malując paznokcie Gibbet, udając, że nie obchodzi jej, że wszyscy nieustannie zahaczali o jej łokieć.
„Trzymaj spokojnie”, powiedziała Goretta, śmiejąc się. „Jeśli to wyjdzie okropnie, będzie to widnieć na twojej stałej rejestracji.”
„I tak już jest okropnie”, odparła Gibbet, poruszając palcami. „Ten kolor nazywa się Fatal Bloom. Staram się wyglądać emocjonalnie niebezpiecznie.”
„Wyglądasz jak miejsce zbrodni z Dnia Świętego Walentego”, stwierdziła Carrie z łóżka, przewracając strony magazynu plotkarskiego o gwiazdach, który nadal traktowała jak aktualne wydarzenia.
„To właśnie estetyka”, odpowiedziała Gibbet.
Przy lustrze Bluddy próbowała nadać swoim włosom więcej objętości, niż zdawało się to możliwe zgodnie z prawami fizyki. „Nie, estetyka to niewymuszona tajemniczość. Wyglądasz jak miejscowa kobieta, którą przeprowadzono wywiad po wypadku z fajerwerkami.”
Carrie parsknęła śmiechem. Goretta również się roześmiała i musiała wytarzyć rękawem smugę lakieru z kciuka Gibbet.
„Idealnie”, stwierdziła Gibbet. „Teraz jestem zarówno glamour, jak i medycznie niepokojąca.”
Pokój znów wypełnił się śmiechem — tym lekkim, który nie potrzebuje powodu. Ktoś otworzył paczkę cukierków. Ktoś inny ukradł połowę. Następnie Carrie, głosem pełnym powagi, jakby przekazywała nagłą informację polityczną, zaczęła czytać z magazynu.
„Źródła bliskie aktorowi twierdzą, że obecnie skupia się on na sobie”, przeczytała Carrie.
Bluddy sapnęła. „Nie.”
Gibbet przyłożyła dłoń do piersi. „Nie na sobie.”
Goretta pokręciła głową, uśmiechając się mimo woli. „Jesteście niemożliwi.”
„A jednak”, powiedziała Carrie, wrzucając do ust gumowego misia, „oto jesteśmy.”
Przez jakiś czas panowały tylko tanie przekąski, głupie dowcipy, splątane koce i szum wentylatora w kącie.
A potem, delikatnie — słaby dźwięk otwieranych drzwi do sypialni.
Śmieją się w oczekiwaniu…