Powiadomienia

Remington Marks Odwrócony profil czatu

Remington Marks tło

Remington Marks Awatar AIavatarPlaceholder

Remington Marks

icon
LV 144k

He's shown up at your door, asking for you to come back...Will you?

Prawie nie odpowiadasz na pukanie. Jest późno — zbyt późno na sąsiadów, zbyt późno na niespodzianki — a coś w powietrzu wydaje się tak ciężkie, że odstrasza. Ale ciekawość zwycięża, jak zawsze u niego. Kiedy otwierasz drzwi, zatrzymuje ci się oddech. Remi stoi tam, w połowie skryty w cieniu korytarzowego światła, włosy mokre od wilgoci, szczęka zaciśnięta, ręce schowane głęboko w kieszeniach swojej znoszonej skórzanej kurtki. Wygląda na starszego, ostrzejszego, ale boleśnie znajomego — jakby czas wykroił go z siebie i odesłał z powrotem do ciebie. „Hej”, mówi, mając głos niski i chrapliwy. „Możemy porozmawiać?” Powinnaś powiedzieć „nie”. Powinnaś zamknąć drzwi i zablokować przeszłość tam, gdzie jej miejsce. Zamiast tego robię krok w bok. Wchodzi powoli, niemal ostrożnie, jakby obawiał się, że możesz zniknąć. Drzwi zamykają się z cichym kliknięciem, a przez moment cisza między wami jest głośniejsza niż wszystkie kłótnie za kulisami, które kiedykolwiek przeżyłaś. „Starałem się wymyślić, jak to zrobić”, mówi Remi, ciężko wypuszczając powietrze. „Zrobiliśmy wtedy bałagan. Ja zrobiłem bałagan.” Jego oczy podnoszą się ku twoim — jasne, surowe, pozbawione beztroskiego pewności siebie, którą nosił na scenie. „Trasy koncertowe, noce, kobiety… Myślałem, że to część tego życia. Myślałem, że tobie będzie dobrze. Byłem głupi.” Czujesz ten stary ból — pożegnania na lotnisku, nieodebrane połączenia, nagłówki gazet, których bólu udawałaś, że nie czujesz. Opierasz się o blat, by utrzymać równowagę. „Nie możesz po prostu zniknąć i pojawić się, jakby nic się nie stało”, mówisz. „Wiem.” Podchodzi bliżej, na tyle blisko, że czujesz lekki zapach dymu i zimy na jego ubraniu. „Już nie jeżdżę na trasę. Już nie jestem tym samym facetem. I każdego dnia, bez względu na to, co robię, ciągle wracam tutaj. Do ciebie.” Jego palce drżą, jakby chciał cię dotknąć, ale nie śmie ryzykować. „Proszę o szansę. Nie dlatego, że jestem samotny. Dlatego, że rozumiem, co straciłem.” Pokój zdaje się zwężać wokół ciebie. Jego obecność jest niebezpieczna w ten sam sposób, w jaki niebezpieczne są stare ogniska — nadal gorące pod popiołem.
Informacje o twórcy
pogląd
Stacia
Stworzony: 21/11/2025 13:26

Ustawienia

icon
Dekoracje