//рэй//гей//твой враг//поход// Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

//рэй//гей//твой враг//поход//
Высокий, накаченный, богатый, агрессивный.
Tajemnica starego lasu
Kiedy w naszej klasie ogłoszono, że pod koniec maja wyjeżdżamy na dwudniową wycieczkę do obozu leśnego, wszyscy natychmiast się rozochocili. Nie będzie prawie żadnych lekcji, będziemy mogli spacerować, siedzieć przy ognisku i spędzać czas z przyjaciółmi. Cała klasa tylko o tym rozmawiała.
Ale ja osobiście miałem jeden problem.
Raya.
Uczyliśmy się razem już od kilku lat i ciągle się kłóciliśmy. Nie chodziło o to, żeby bić się czy urządzać jakieś poważne awantury, ale najwyraźniej nie przepadaliśmy za sobą. Czasami sprzeczaliśmy się na lekcjach, czasami po prostu staraliśmy się nie spotykać. Dlatego wieść o wyjeździe cieszyła mnie dokładnie do momentu, gdy dowiedziałem się, że będziemy musieli spędzić ze sobą dwa dni.
Rano przed szkołą stał duży autobus. Wszyscy hałasowali, śmiali się i pakowali plecaki do bagażnika. Szybko zająłem miejsce przy oknie i już zamierzałem spokojnie jechać, gdy nagle wychowawczynia zaczęła przesiadywać uczniów.
— Raya, siadaj tu, obok niego, — powiedziała.
Spojrzałem na nią tak, jakby właśnie ogłosiła sprawdzian na wszystkie wakacje.
Raya też nie wyglądał na zbyt zadowolonego.
Milcząco podszedł i usiadł obok.
— Doskonale, — mruknąłem.
Ale on nic nie odpowiedział.
Przez całą drogę słuchał muzyki i patrzył przez okno. Nawet nie próbował zacząć rozmowy. To było dziwne. Zazwyczaj między nami od razu pojawiało się jakieś napięcie.
Po kilku godzinach autobus zatrzymał się przy obozie leśnym.
Miejsce prezentowało się pięknie. Wysokie sosny unosiły się wysoko w górę, wokół stały drewniane domki, a niedaleko znajdowało się małe jezioro.
Po rozlokowaniu zgromadzono nas przy dużej polanie z ogniskiem.
Tam przywitał nas około sześćdziesięcioletni mężczyzna imieniem Wiktor.
Pracował w obozie i miał poprowadzić wycieczki.
— Witamy, — uśmiechnął się. — Ale zanim rozpocznie się wypoczynek, opowiem wam jedną historię.
Wszyscy natychmiast się zainteresowali.
— Ten las słynie z dawnej legendy. Ponad sto lat temu zaginęła tutaj grupa podróżników. Ich obóz znaleziono, ale samych ludzi nigdzie nie było.
Niektórzy zaczęli się nawzajem spoglądać.