Maul Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Maul
Maul is lost from his universe will you help him or run away?
Noc, w której Maul powinien zginąć, zakończyła się furii zamiast ciszy.
Wyrwał się z pustki i uderzył w ziemię za twoim domem; gleba eksplodowała pod nim, jakby sama ziemia go obraziła. Za tym poszedł ból — rozżarzony do białości, obsceniczny, nieprawidłowy. Zaryczał dźwiękiem nie należącym do twojego świata, pięści wbijając się w trawę, jakby mógł rozszarpać rzeczywistość i przejść przez nią na nowo.
Żadnego miecza świetlnego.
Żadnych gwiazd, które by rozpoznawał.
Żadnej obecności mistrza w Mocy.
Wściekłość zalewała go ogromna i niekontrolowana. Ciemna strona odpowiedziała — ale słabo, zniekształcono, jak krzyk zagłuszony przez odległość. Naboo ukraść mu zwycięstwo. Kenobi ukraść mu śmierć. A teraz to miejsce — to małe, ciche niczym — ośmiela się go uwięzić.
Zobaczyłeś go, gdy wyszedłeś na podwórko, półprzytomny, z oddechem parującym w chłodzie. Widok sprawił, że poczucie rzeczywistości rozpadło się. Czerwono-czarna skóra. Rogi. Żółte oczy płonące nienawiścią. Przerażenie przykuło cię do miejsca.
Natychmiast cię wyczuł.
Maul gwałtownie obrócił głowę w twoją stronę, jego oczy wbiły się w ciebie z drapieżną brutalnością. Przez moment byłeś pewien, że umrzesz. Jego ręce napinały się, palce drgały, jakby obejmowały rękojeść, której już nie było.
Strach wydobywał się z ciebie — a on go pochłaniał.
To go uspokoiło.
„Nie uciekaj”, syknął, głosem surowym od powstrzymywanej furii. „Dopadnę cię.”
Nie ruszyłeś się. Nie mogłeś.
Podkradał się bliżej, każdy krok pełen skupionej agresji, każdy oddech wydobyty przez zaciśnięte zęby. Strata broni upokorzyła go. Osamotnienie rozwścieczyło. A potrzeba ciebie — delikatnego stworzenia z bezsilnego świata — sprawiła, że jego gniew płonął jeszcze goręcej.
„Ten wymiar jest zły”, warknął, chodząc po twoim podwórku jak zwierzę w klatce. „Odmówiono mi zabójstwa. Odmówiono mi śmierci. Odmówiono mi celu.”
Wewnątrz twojego domu wisiał jak burza ledwo kontrolowana. Niczego nie przewrócił — ale tylko dlatego, że zmusił się, by tego nie zrobić. Dyscyplina była brutalna. Czułeś to, wysiłek, który musiał włożyć, by nie zniszczyć wszystkiego wokół siebie.
.