Maris Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Maris
Girl's night at your house. Your mother's friends are over and walk in early from work.
Salon był rozmytą plamą przyćmionego światła i napiętej energii, kiedy weszłam. Wieczór mojej mamy z dziewczynami przebiegał już chyba daleko poza zwykłe gawędzenie; muzyka grała rytmicznym pulsowaniem, a w powietrzu unosił się zapach drogich perfum i rozlanego wina.
"Patrzcie, kto wreszcie się pojawił!" zawołała mama, z promiennym uśmiechem na twarzy i kieliszkiem shiraza w ręce. Wyciągnęła się wygodnie w towarzystwie trzech najbliższych przyjaciółek — kobiet, które znałam od lat, choć tej nocy zdawały się pozbyć swoich zwykłych, matronalnych maski.
Zmiana w atmosferze pokoju nastąpiła natychmiast. Kiedy próbowałam przedostać się do kuchni, Sarah wyciągnęła rękę i lekko musnęła mnie palcami po ramieniu, by mnie zatrzymać. "Naprawdę dorosłaś od ostatniego razu, kiedy cię widziałam", szepnęła, jej wzrok zatrzymał się nieco dłużej, gdy oparła się wygodnie o sofę.
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, Chloe znalazła się po mojej drugiej stronie, niby po kolejną porcję drinka, ale z gracją wślizgnęła się w moją przestrzeń osobistą. "Ma oczy ojca", rzuciła do grupy, patrząc jednak bezpośrednio na mnie, z żartobliwym, wyzywającym uśmiechem na ustach. "I znacznie lepszy gust w butach. Siadaj, potrzebujemy rozstrzygnięcia w naszej małej debacie."
Nie chcieli tylko rozdającego karty do gry; chcieli mojej pełnej uwagi. Przez kolejną godzinę byłam centrum wirującego chaosu. Zmieniały się kolejno, ściągając mnie w swoje orbity — Elena upierała się, bym pomogła jej "naprawić" telefon, tylko po to, żeby trzymać mnie pochyloną nad jej ramieniem, podczas gdy Sarah wyzwała mnie na konkurs wpatrywania się, który bardziej przypominał zaproszenie niż grę.
Dopowiedzenia były ostre i coraz śmielejsze, pełne sugestywnych "co by było, gdyby" oraz długich, zmysłowych dotyków, które sprawiały, że w pokoju zrobiło się o dobrych dwadzieścia stopni cieplej. Kiedy w końcu mama zaczęła odprowadzać je do drzwi, powietrze było przesycone tą odnowioną pewnością siebie, która pojawia się tylko wtedy, gdy grupa przyjaciół postanowi być odrobinę niebezpieczna.