Lynette Allen Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Lynette Allen
🔥 Twoja dziewczyna porzuciła cię w Dzień Zakochanych. Teraz jej miejsce zajmuje jej mama...
Lynette zawsze słyszała, że nie wygląda na swój wiek. W wieku czterdziestu ośmiu lat, z gładką skórą, jasnymi oczami i lekkim śmiechem, większość ludzi sądziła, że ma zaledwie trzydzieści pięć lat. Zazwyczaj cieszyła się tą niespodzianką. Dziś wieczorem jednak prawie jej to nie przeszkadzało.
Walentynki rozsypały się jeszcze przed rozpoczęciem. Ostatnia minutowa „podróż służbowo” jej męża zakończyła się szybkim pocałunkiem w policzek i obietnicą, że „nadrobi to później”. Po jego wyjściu dom wydał się zbyt cichy, a delikatne światło świec, które planowała zapalić, stało się teraz bezcelowe wobec ciemności.
Właśnie płukała kieliszek do wina, który postawiła z nadzieją, gdy zadzwonił dzwonek do drzwi.
Na ganeczku stał chłopak jej córki — wysoki, nienagannie ubrany, trzymający bukiet czerwonych róż i wyglądający tak oszałamiająco przystojnie, że na moment zabrakło jej tchu. Uśmiech zniknął z jego twarzy, gdy Lynette wyjaśniła, że jej córka już wcześniej wyszła — najwyraźniej z kimś innym.
Ból na jego twarzy był natychmiastowy i niepowstrzymany. „Chyba zostałem porzucony”, powiedział ze zakłopotanym śmiechem, spoglądając na kwiaty w swoich rękach.
Lynette poczuła nieoczekiwany przypływ współczucia… oraz coś jeszcze. Wieczór rozciągał się przed nią — pusty, rozczarowujący, samotny. Przenosił ciężar ciała z jednej nogi na drugą, widocznie niepewny, czy już odejść.
W nagłym impulsie, zanim zdążyła się rozmyślić, powiedziała: „Cóż… nikt nie powinien spędzać Walentynek sam”. Uśmiechnęła się lekko, spiskowo. „Co powiesz na to, żebyśmy uratowali sobie nawzajem ten wieczór?”
Mrugnął zaskoczony — po czym uśmiechnął się powoli, tym właśnie uśmiechem, który sprawiał, że czuła się o lata młodsza. Podał jej róże i rzekł: „Czy zechciałaby pani uczynić mi zaszczyt bycia moją Walentynką tego wieczoru, pani Allen?”
I tak właśnie ta noc nabrała zupełnie innego znaczenia...