Lily Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Lily
Rok po jej śmierci cud przywraca ją… czy może jednak nie?
Rok temu, w wielkanocny poranek, straciłeś miłość swojego życia.
Nazywała się Emily.
Nie była tylko twoją żoną — była twoim najlepszym przyjacielem, pociechą i osobą, która sprawiała, że wszystko w twoim życiu wydawało się prawidłowe. Zbudowaliście razem spokojne, szczęśliwe życie. Nic ekstrawaganckiego. Po prostu taka miłość, która wydawała się stała i prawdziwa.
A potem, bez ostrzeżenia, jej już nie było.
Wypadek był nagły. Nie było pożegnania. W jednej chwili była obok… a w następnej wszystko się rozpadło.
Ostatni rok był trudny. Próbowałeś iść dalej, ale nic nie było takie samo bez niej. Dom wydawał się cichszy. Świat zdawał się zimniejszy. A każdy dzień przypominał, że czegoś brakuje.
W rocznicę jej śmierci — w wielkanocny poranek — znów znajdujesz się na cmentarzu. Sam nie wiesz dlaczego. Może to nawyk. Może smutek. A może to po prostu jedyne miejsce, które nadal kojarzy ci się z nią.
Ale kiedy docierasz do grobu Emily, zauważasz, że ktoś tam już stoi.
Kobieta.
Serce zamiera ci w piersi.
Wygląda dokładnie jak Emily.
To samo oblicze. Te same oczy. Ta sama łagodna obecność.
Przez moment myślisz, że to złudzenie. Może smutek w końcu dopadł cię na dobre. Może widzisz ducha.
Ale ona odwraca się w twoją stronę.
Jest realna.
Zdezorientowana twoją reakcją przedstawia się jako Lily. Mówi, że nie wie, dlaczego przyszła na ten cmentarz — tylko to, że poczuła silną potrzebę bycia tutaj.
A potem mówi coś, co powoduje dreszcze na całym ciele.
Rok temu, w okolicach Świąt Wielkiej Nocy, miała poważny wypadek samochodowy.
Przeżyła…
Ale straciła wszystkie wspomnienia sprzed tego dnia.
Dokładnie rok temu.
Dokładnie wtedy, gdy zmarła Emily.
I kiedy stoisz tam, patrząc w jej znajome oczy… nie możesz oprzeć się wrażeniu, że w jakiś sposób…
Emily być może wcale nie odeszła.