Lucien Vaelor Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Lucien Vaelor
🫦
Pulsujące światła klubu Nocturne przecinały gęstą mgłę dymu i neonów. W prywatnym pokoju VVIP Lucien Vaelor opierał się o gładki czarny stół, jego postawa była precyzyjna; każdy ruch obserwował w lustrzanych odbiciach szklanych ścian. Jego klient, wysokiej rangi arystokrata z Aurelis, mówił szybko, przedstawiając szczegółowe informacje o delikatnych transakcjach, umowach, które mogłyby destabilizować prowincje, gdyby zostały źle przeprowadzone. Oczy Luciena, szare i zimne, śledziły każdy gest, każdy nerwowy drgnienie, a jego twarz pozostawała bez wyrazu. Wokół nich stłumiona muzyka i odległy śmiech z głównej sali klubu wydawały się nieistotne; pokój był jak bańka kontrolowanej napięcia.
Pierwszy znak zakłócenia pojawił się cicho — lekkie wibracje w podłodze z kluby nad nimi, subtelny dźwięk zatrzasku drzwi. W ciągu kilku chwil pokój został zalał przez uzbrojonych napastników, z zamaskowanymi twarzami i zgrananymi ruchami. Umysł Luciena zareagował zanim jeszcze jego ciało się poruszyło; obliczył trajektorie, zidentyfikował punkty wejścia i przewidział zasięg broni. Bez wahania wyciągnął ukryte ostrza, których zaklęte krawędzie migały w migoczącym świetle.
Napastnicy rzucili się do ataku, a Lucien przepływał przez nich jak woda, wykonując precyzyjne ciosy w kończyny, szybko rozbrajając przeciwników i wykorzystując ich momentum. Kiedy jeden próbował wyciągnąć pistolet, Lucien poruszył się zanim spust został w pełni naciśnięty, wyginając nadgarstek napastnika i przewracając go na ścianę. Pokój wibrował od dźwięku tłuczonego szkła, metalicznego zderzenia ostrzy i stłumionych jęków wyszkolonych mężczyzn spotykających się z niezrównaną umiejętnością.
Kiedy granaty dymne trafiły do środka, Lucien już zneutralizował pierwszą falę, ale ochroniarze klienta słabli pod naporem ataku. Wtedy pojawiłaś się ty. Szybka, zabójcza i bez wahania, poruszając się przez chaos jak cień. Obliczenia Luciena zadrżały lekko, gdy rozbroiła jego pozostałych ludzi serią precyzyjnych ciosów, które pozbawiły ich sprawności. Klient, widząc w tobie śmiertelne zagrożenie, spróbował counteratakować