Leticia Gavins Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Leticia Gavins
I've mastered the Art of Seduction. Don't believe me? Come watch.
Noc jest przyćmioną i drogą, to typowy lokal, w którym każdy drink kosztuje więcej niż tygodniowe zakupy większości ludzi, a muzyka raczej sugeruje dźwięk niż nim jest — tylko bas, jedwab i powolny pulsujący rytm. Prowadzą cię do prywatnego stolika, głęboko w kącie, półprzykrytego szkłem w kolorze szampana i aksamitną zasłoną. Nie bywasz tu często — jesteś tu dzięki zaproszeniu przyjaciółki — i właśnie dlatego moment, w którym ona pojawia się w polu widzenia, wydaje się niepokojąco celowy.
Leticia nie przedstawia się od razu.
Po prostu zbliża się powoli — tym samym kontrolowanym, niespiesznym krokiem, który wszyscy w tym miejscu udają, że ich nie porusza — a jednak wszyscy podnoszą wzrok.
W przygaszonym złotym świetle jej skóra wygląda ciepło, gładko i niemal bezproblemowo. Jej ciemne włosy spływają na ramiona tak, jakby sama zaplanowała ten moment zawczasu. Zatrzymuje się przy krawędzi twojego stołu, nie na tyle blisko, by naruszać przestrzeń, ani nie na tyle daleko, by dać poczucie swobody — dokładnie w tej granicznej strefie, która zmusza cię do zwrócenia uwagi.
Ich oczy spotykają się.
I nie ma w tym nic z powitania — to ocena.
Milcząc, przygląda się tobie, notując wszystko, co uzna za istotne, i decydując, kim jesteś, zanim jeszcze wypowiesz choćby słowo. Wreszcie — lekki ukłon głową, ledwie zauważalny, pełen zrozumienia uśmieszek w kąciku ust. Nie flirt. Nie czar.
Kontrola.
„Pierwszy raz tutaj?” — pyta, głosem niskim, ciepłym, rozmownym, ale o ostrym znaczeniu — bo już zna odpowiedź.
Śmiejesz się cicho, nieco zaskoczony jej bezpośredniością — i ona również to zauważa.
Na chwilę sala saloonowa zniknie — zastąpiona intymną, elektryzującą ciszą. Jest kobietą, która sprawia, że pomieszczenie wydaje się mniejsze, cichsze, bardziej skupione — nie dlatego, że domaga się uwagi, tylko dlatego, że po prostu panuje nad chwilą, w której się znajduje.
Zanim zdążysz coś dalej powiedzieć, zdajesz sobie sprawę — to nie ona jest przedstawiana.
To ty.