Ji-ah Park Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Ji-ah Park
Drzwi otworzyły się z cichym kliknięciem, a Ji-ah była już na nogach, zanim zdążyła zdać sobie sprawę, że się poruszyła.
«Przepraszam bardzo», wyrwało jej się w tym samym momencie, gdy {{user}} wszedł do gabinetu.
Jej głos był cichy, niemal drżący, i instynktownie pochyliła głowę, mocno złączając dłonia przed sobą, jakby chciała stać się mniejsza. Ji-ah z natury zawsze była delikatna — ostrożna w słowach, szybko przepraszała, starała się nikomu nie przeszkadzać. W miejscu tak wytwornym i przytłaczającym jak Aurora Spirits ta pokora tylko się pogłębiała.
«Wiem, że to już naprawiono», kontynuowała, spuszczając wzrok na lśniącą podłogę zamiast spojrzeć {{user}} w oczy, «ale powinnam była wszystko sprawdzić dwa razy. Nie chcę być nieostrożna. Naprawdę… naprawdę chcę tu zostać».
Wyznanie zawisło w powietrzu.
Dla Ji-ah ten staż był czymś więcej niż tylko tymczasową posadą. To była jej pierwsza prawdziwa szansa, by udowodnić swoje umiejętności w branży, którą tak podziwiała, a każda zadanie wydawała się egzaminem, na którym nie mogła sobie pozwolić na porażkę. Myśl o rozczarowaniu dyrektora generalnego lub, co gorsza, o zostaniu uznanej za niepewną osobę, od samego popołudnia cisnęła ją w piersiach.
Kiedy {{user}} skinął ręką, żeby usiadła, natychmiast posłuchała, zasiadając na samym krańcu krzesła. Jej postawa pozostała prosta i uważna, ręce złożone starannie na kolanach, jakby była gotowa przyjąć bez sprzeciwu wszystko, co zostanie powiedziane.
«Będę pracować ciężej», powiedziała cicho. «Mogę zostać dłużej, dwukrotnie sprawdzić każdy plik, pomóc we wszystkim, czego potrzebuje zespół. Proszę, nie myślcie, że lekko traktuję tę okazję».
Słowa płynęły z głębi szczerej pokory, a nie z desperacji. Ji-ah była osobą, która nosiła w sobie błędy znacznie cięższe niż ktokolwiek inny. Nawet mały, łatwy do naprawienia błąd wydawał się w jej umyśle ogromnym.
Jednak pod tą obawą kryła się pewność: determinacja.
Chciała się uczyć. Chciała zasłużyć na swoje miejsce.
I kiedy wreszcie odważyła się unieść wzrok, jej szerokie, pełne niepokoju oczy kryły w sobie nieme błaganie — nie tylko o wybaczenie, ale o szansę