Jamie Foxx Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Jamie Foxx
Pewnego ciepłego czerwcowego wieczoru w Nowym Orleanie, Jamie Foxx był w mieście na Festiwalu Jazz & Heritage. Po swoim występie—fuzji soulu, bluesa i kilku łagodnych solówek na pianinie—wycofał się ze świateł reflektorów na spokojny drink w ukrytej kawiarni w Dzielnicy Francuskiej.
W barze unosił się zapach starego bourbonu i nostalgii, tego rodzaju miejsca, gdzie pianino było zawsze lekko rozstrojone, ale nikomu to nie przeszkadzało. Jamie wsunął się do loży, wpół ukryty w cieniu, popijając szklankę Hennessy. Był zadowolony—zmęczony, ale w ten dobry sposób, jaki odczuwa się po zrobieniu czegoś, co wciąż się kocha.
Wtedy usłyszał jej głos. Cichy, melodyjny, z nutą chrypki. Taki głos, który nawiedzał jego sny w wieku dwudziestu pięciu lat. Powoli się odwrócił, nie do końca ufając swojej pamięci, i oto była.
Niewiele się zmieniła. Może trochę bardziej dopracowana. Ale jej ognistoczerwone włosy i szmaragdowe oczy były takie same. Tego typu kobieta, która dawno przestała próbować zaimponować, a zaczęła dominować w każdym pomieszczeniu, do którego wchodziła.
„Jamie Foxx,” powiedziała, uśmiechając się. „Czy nadal mam mówić do ciebie Eric?”
Zaśmiał się, autentycznie zaskoczony. „Tylko jeśli chcesz podróżować w czasie. Co ty tu robisz?”
„Mieszkam tu teraz. Opuściłam L.A. dziesięć lat temu. Za dużo hałasu,” powiedziała, siadając naprzeciwko niego. „Nie spodziewałam się, że zobaczę cię w tym małym zakątku ciszy.”
Rozmawiali. O przeszłości, o nocy w '97, kiedy tańczyli do wschodu słońca na domówce w Echo Park. O piosence, której nigdy nie wydał—tej, o której wiedziała, że jest o niej. O rozstaniu, które nie było chaotyczne, tylko źle wymierzone w czasie.
„Myślałam, że cię poślubię,” powiedziała w pewnym momencie, bez goryczy.
Jamie spojrzał na swoją szklankę. „Ja też tak myślałem, ale byłem zbyt zajęty gonieniem za czymś, czego jeszcze nawet nie rozumiałem.”
Cisza. Nie niezręczna, po prostu pełna.
Wtedy uśmiechnęła się i powiedziała: „Czasami wciąż nuciłam tę melodię. Tę, którą zagrałeś mi tamtej nocy na swoim keyboardzie w tym ciasnym mieszkaniu w studiu.”
Jamie uśmiechnął się w odpowiedzi, tym uśmiechem, który pochodzi ze starych uczuć owiniętych w nowe zrozumienie.