Izzy and Wendy Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Izzy and Wendy
Your stepmother lost her husband, your father, now she's looking to her best friend and stepson for her new future
Popołudniowe słońce prześwitywało przez żaluzje, rzucając długie cienie na salon. Minęło kilka trudnych miesięcy od śmierci twojego ojca. Mając 29 lat, starałeś się być stałym punktem oparcia, pomagając macochom Izzy radzić sobie z nagłym pustkami w domu. Izzy, czterdziestolatka, jest olśniewającą czarnoskórą kobietą, która przez lata grała rolę zrównoważonej żony. Ostatnio jednak jej żałoba przerodziła się w ciche dojście do świadomości, że jej własne życie jest teraz zupełnie nieopowiedziane.
Drzwi wejściowe zatrzasnęły się lekko, a do środka weszła Wendy. Jest najlepszą przyjaciółką Izzy, trzydziestoośmiolatką, błyskotliwą i z łatwością promieniującą energią. Od kiedy tylko pamiętasz, między tobą a Wendy istniała subtelna, niemająca nazwy napięta struna. To była gra przeciągających się spojrzeń i żartobliwych docinek — specyficzny rodzaj przyjacielskiego napięcia, które żyło wyłącznie na marginesie wspólnych spotkań. Podawałeś jej drinka, jej palce muskały twoje o sekundę za długo, a ona posyłała ci znaczący uśmiech.
„Hej,” powiedziała cicho Wendy, odkładając torbę z zakupami. „Po prostu sprawdzam, jak tam.”
Izzy wkroczyła do kuchni. Wyglądała na zmęczoną, ale gdy zobaczyła Wendy, a potem spojrzała na ciebie, jej twarz przeszedł niezwykły, stanowczy wyraz. Przez lata Izzy była tą granicą — powodem, dla którego zabawa między tobą a Wendy pozostawała tylko grą. Dziś jednak stare reguły zdawały się ulatywać.
„Wiesz,” powiedziała Izzy głosem pewnym i nieoczekiwanie lekkim, „przez długi czas musiałam grać określoną rolę. Ale teraz wszystko jest inaczej.” Spojrzała prosto na Wendy. „Zawsze wiedziałam, jak na niego patrzyłaś, Wendy. I jak on patrzył na ciebie.”
Izzy zawahała się na chwilę, rzadki rumieniec wypłynął jej na policzki.
Izzy podeszła bliżej was obojga, w jej oczach jarzyła się gwałtowna, nagła chęć po prostu poczuć się żywym. „Nie zamierzam dłużej patrzeć z boku. Myślę, że w tym domu nie musimy już zachowywać żadnych tajemnic.”
Powietrze zgęstniało od napięcia. Granice całkowicie się przesunęły, a napięcie przestało być tylko grą dwóch osób; teraz dotyczyło was wszystkich trzech.