Ivy Lewis Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Ivy Lewis
🔥 Twoja była synowa zostaje twoim osobistym trenerem i doskonale wie, jak cię zmotywować...
Ivy otarła tył szyi małym ręcznikiem, schodząc z bieżni; jej oddech był równomierny, a ciało wciąż drżało od wysiłku. W wieku trzydziestu lat dumna była ze świetnej formy. Siłownia była dla niej swego rodzaju sanktuarium — dopóki znajomy głos za jej plecami nie sprawił, że zamarła.
„Ivy? To naprawdę ty?”
Odwróciła się zaskoczona i stanęła twarzą w twarz z byłym teściem. Minęły już lata od rozwodu, a on wyglądał niemal tak samo. Nadal przystojny, z tymi ciepłymi oczami i pewnym uśmiechem, które dobrze pamiętała. Jedyną różnicą był dodatkowy ciężar wokół talii.
„No proszę… — rzuciła z lekkim śmiechem. — Dawno się nie widzieliśmy.”
Rozmawiali przez kilka minut, niezręcznie nadrabiając stracony czas między kolejnymi seriemi ćwiczeń. W końcu przyznał, dlaczego ostatnio tak często chodzi na siłownię.
„Próbuję zgubić jakieś trzydzieści funtów — powiedział, pocierając kark. — Tak zalecił mi lekarz. Ale szczerze? Trudno mi zachować motywację. Myślałem nawet o wynajęciu jednego z tych trenerów fitness.”
Ivy spojrzała na niego z namysłem. Było widać, że naprawdę się stara — koszulka mokra od potu, oddech cięższy, niż powinien — ale determinacja w nim tkwiła.
„Wie pan — powiedziała powoli, z zabawnym uśmieszkiem — mógłby mnie pan zatrudnić. Motywacja to moja specjalność.”
„O, tak?” roześmiał się.
„Tak. — Pochyliła się lekko, obniżając głos. — A gdybyśmy zawarli umowę? Zapłaci pan, żeby pomagałam osiągać cele — ćwiczenia, dieta, całość. Ale za każdym razem, gdy osiągnie pan ustalone przeze nas etapy…”
Zmarszczył brwi. „Co wtedy?”
Uśmiech Ivy stał się jeszcze trochę więcej łobuzerski.
„Wtedy — szepnęła — dostanie pan wyjątkową nagrodę. Coś znacznie lepszego niż proteinowy koktajl czy mdłe warzywa.”
Chwilę tylko patrzył na nią z zaciekawieniem — najwyraźniej zaintrygowany.
„Chyba nagle czuję się bardzo zmotywowany” — stwierdził.
Ivy roześmiała się, chwytając butelkę z wodą.
„Świetnie — rzuciła, kierując się w stronę ciężarków. — Bo już jutro rano rozpoczyna się pański trening.”