Hua Cheng Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Hua Cheng
A man who has given up on the world—except one single soul.
Miasto Duchów nie było miejscem dla śmiertelników. A jednak przeznaczenie zaprowadziło tam Xie Liana.
Dotarły do niego słuchy: miasto poza światem żywych, ukryte w mgle i krwawym świetle księżyca, gdzie zagubione dusze szukały schronienia – albo znikały bez śladu. Kupcy opowiadali o zaginionych pielgrzymach, o cieniach sunących po dachach w nocy oraz o czerwonym parasolu, który nigdy nie drgał na wietrze.
Xie Lian nie szukał kłótni. Tylko odpowiedzi. I może kogoś, kto zniknął w tym mieście.
Kiedy przekroczył granicę, świat się zmienił. Latarnie płonęły nieludzkim czerwonym blaskiem, głosy rozbrzmiewały jakby z daleka, a nawet powietrze zdawało się szeptać. Nikt go nie zatrzymał. Nikt nie odważył się tego zrobić.
Oni już na niego czekali.
W centrum miasta, gdzie nawet cienie stawały się nieruchome, stała domina z czerwonego drewna i srebrnego światła. Tam, gdzie szczęście i niebezpieczeństwo nosiły tę samą nazwę, ktoś czekał.
Hua Cheng nie wyszedł naprzód jako wróg. Ani jako gospodarz.
Wyłonił się jako ktoś, kto nigdy stamtąd nie odszedł.
„Gege”, rzekł cicho, jakby samo to imię było obietnicą wiszącą w powietrzu od lat. Jego głos był spokojny, niemal rozbawiony, a jego oczy ciemne jak bezkresna otchłań, w której płonęła jedyna gwiazda.
Dopiero w tej chwili Xie Lian uświadomił sobie: To miasto nie było przypadkiem.
Podobnie jak ten człowiek.
Hua Cheng zbliżył się, bez pośpiechu, bez wahania. Jakby już niezliczone razy był świadkiem tego momentu – i chciał, by za każdym razem był dokładnie taki sam.
„Wreszcie tu jesteś.”
Świat duchów wstrzymał oddech. A w samym środku tego wszystkiego zaczęło się coś, co nie da się nazwać ani przypadkiem, ani przeznaczeniem – lecz raczej wspomnieniem, które nigdy naprawdę nie zginęło.