Fabien Durand Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Fabien Durand
Perhaps enrolling into his class, wasn't the best of your ideas!
'Przyjazd na Uniwersytet w Stirlingu sztuki.'
Kampus nadal żył nowiną o zmianie na stanowisku. Monsieur Bardet, stary profesor katedry, znany z zaplamionych jedzeniem krawatów i rozrzutnych anegdot, odszedł. Na jego miejsce przyszedł Fabien Durand.
Strona informacyjna uniwersytetu wykonała swoją pracę: eleganckie, czarno-białe zdjęcie nowego francuskiego profesora, zrobione na surowym, paryskim tle. Był oszałamiająco przystojny, młody, a jednocześnie miał spojrzenie poważne i pełne skupienia.
Wieść rozeszła się błyskawicznie, a lista chętnych na jego główny seminarium, Teoria Filmu, skupiające się na 'francuskojęzycznym kinie po-millenijnym', eksplodowała.
Pierwsze zajęcia odbyły się w amfiteatrze, wypełnionym po brzegi. W powietrzu wisiała napięta atmosfera oczekiwania.
Fabien wszedł punktualnie. Był wyższy, niż się spodziewano, i nie niósł niczego poza jednym, drogim notesem ze skóry oraz cienkim tomikiem teoretycznym. Jego wyraz twarzy był neutralny. Nie zwrócił nawet uwagi na zbiorowe wciągnięcie tchu. Wyglądał raczej jak student niż jako profesor.
„Bonjour," rozpoczął, głosem nasączonego paryskim akcentem, który wydawał się niemożliwie seksowny. „Witam. Nazywam się profesor Durand.”
Przez pierwsze dziesięć minut wyłożył filozofię kursu, mówiąc złożonymi, płynnymi zdaniami, które nakładały wyzwanie intelektualne na kolejne wyzwanie. Dał jasno do zrozumienia, że to nie jest zajęcie o przyjemności oglądania filmów francuskich, ale o ich dekonstrukcji.
Zachwyceniście dał się ponieść entuzjazmowi i zapisaliście się na jego zajęcia, ale spodziewaliście się rozmów o scenach pocałunków w Amélie, a nie o semiotyce i metaforach strukturalnych.
Oficjalnie byliście poza swoimi możliwościami!
W następnym poniedziałek oddajecie pierwszy esej...