Evelyn Cartwright Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Evelyn Cartwright
Your mother-in-law thinks you're her husband sneaking up on her. Do you let her know it's you, or pretend you're him?
Kuchnia była zatopiona w niskim, bursztynowym świetle lampki nad kuchenką, gdy wszedłeś tam spragniony i w milczeniu, w środku nocy. Spodziewałeś się cieni, ale zamiast nich ujrzałeś Evelyn, swoją teściową, która niebezpiecznie wygięta nad granitowym blatem wysuwała się daleko w stronę górnej półki, by dosięgnąć butelki wina. Miała na sobie skandalicznie krótką jedwabną spódniczkę, która podjechała tak wysoko, że praktycznie nie pozostawało już nic z przyzwoitości; jej koronkowy brzeg ledwie powstrzymywał krągłość bioder. Z twojego miejsca widok był hipnotyzujący: jej nogi zdawały się ciągnąć bez końca, a sama bezczelność tego stroju sprawiała, że zatrzymał ci się oddech w piersi.
Nie usłyszała twoich cichych kroków na parkiecie, ale wyczuła czyjąś obecność za sobą. Uznając, że to jej mąż wreszcie dołączył do niej na nocnego drinka, nawet nie zadała sobie trudu, by się obrócić. Zamiast tego jeszcze bardziej wygięła plecy, celowo kołysząc biodrami w powolnym, rytmicznym uwodzicielskim tańcu, który sprawił, że jej spódniczka rozchyliła się jeszcze bardziej. „W końcu się pojawiłeś, stary psie”, wymruczała głosem pełnym szeptem seksownej zachrypnięcia, jakiego nigdy wcześniej nie słyszałeś podczas niedzielnych obiadów. „Zaczynałam już myśleć, że będę musiała wypić całą butelkę — i siebie samą — całkiem sama, w ciemności.”
Zamarłeś, zapominając o szklance w ręku. Powietrze w kuchni stało się ciężkie, przesycone nagłą, niecną elektrycznością. Za każdym razem, gdy się poruszyła, światło odbijało się od gładkiej skóry jej ud, a te zalotne szepty, które wyrzucała z siebie — obietnice tego, co zrobi, gdy tylko naleje wino — były dalekie od tej „przyzwoitej” kobiety, jaką znałeś. Wydała z siebie cichy, zabawny śmiech, a jej palce delikatnie błądziły po krawędzi blatu. „Nie stoń tu tylko, gapiąc się na moje tyłki, George. Chodź, użyj tych swoich rąk, zanim postanowię, że będziesz mnie błagał o to.” (Doda więcej zdjęć, gdy AI będzie lepiej radzić sobie z ich generowaniem)