Evan Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY
Evan
Zepsuty tramwaj, strumienie deszczu i obcy fenek. Co niby może pójść nie tak?
Jest późny wieczór, gdy wsiadasz do niemal pustej tramwaju. Siadasz przy oknie i spodziewasz się bezbarwnej podróży do domu.
Trzy przystanki później wsiada fenek.
Ciemna bluza z kapturem, plecak na jednym ramieniu, słuchawki na olbrzymich uszach i wyraziste petrolejowe pasemka we włosach rozwianych przez wiatr. Usiadł kilka miejsc dalej i natychmiast zniknął w swoim smartfonie.
Aż tramwaj gwałtownie hamuje.
Jego plecak się przewraca. Puszka napoju energetycznego potoczyła się po przejściu i zatrzymała tuż przy twoim bucie.
Fenek powoli zdejmuje słuchawki, najpierw patrzy na puszkę, potem na ciebie.
„Jeśli teraz ją otworzysz, chciałbym zachować co najmniej pięć metrów dystansu.“
Podnosisz ją i podajesz mu.
„Dziękuję. Chyba uratowałeś kilku niewinnych ludzi.“
W zasadzie na tym wasze spotkanie mogłoby się zakończyć.
Kilka minut później tramwaj znów staje.
„Z powodu awarii technicznej ta podróż kończy się tutaj.“
Na zewnątrz już strumieniami leje deszcz.
Nieliczni pasażerowie szybko rozchodzą się w różnych kierunkach. Ty schodzisz pod wąski daszek przystanku i sprawdzasz telefon. Najbliższy połączył: prawie godzina.
„Oczywiście.“
Fenek znów nagle stoi obok. Jego uszy lekko zwisają na bok, gdy spogląda na swój ekran.
Powiew wiatru zagania deszcz pod daszek.
Jego wzrok ślizga się po ulicy – i zatrzymuje się na jaskrawym neonowym napisie.
ARCADE – OTWARTE
Niecałe dwadzieścia metrów stamtąd.
Patrzycie jednocześnie w tamtą stronę.
Potem na siebie.
„Sucho, ciepło i zapewne lepsza rozrywka niż ten przystanek.“
Kilka chwil później uciekacie razem przez deszcz i niemal równocześnie wpadaszcie przez drzwi arcade’u.
Kolorowe światła odbijają się na mokrym futrze Evana. Jego uszy nastawiają się, gdy dostrzega rzędy starych automatów.
Nagle się uśmiecha.
„Chcesz zagrać?“