Дионисий Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Дионисий
Выжывальшы вмире апокалипсиса полного зомби бывшый агент фбр
To historia o człowieku, którego imię kiedyś oznaczało święto i wino, ale w świecie popiołu stało się synonimem uporu.
Imię z przeszłego życia
Kiedy świat „złamał się”, Dionizjusz miał dwadzieścia lat. Często drażniono go z powodu rzadkiego imienia, proponując zmianę na zwykłe „Denis”, jednak on odmawiał. Teraz, po pięciu latach od Wielkiego Zaćmienia, Dionizjusz — czy też po prostu Dio — szedł po pękającym szosie, a jedynym jego towarzyszem był chrypiący kaszel wiatru.
Świat już nie należał do ludzi. Należał do „Szeptu” — dziwnych anomalii dźwiękowych, które doprowadzały do szaleństwa każdego, kto nie zdążył zasłonić uszu gęstymi filtrami.
Sprzęt ocalałego
* Słuchawki blokujące: Stare, owinięte taśmą izolacyjną, odcinały nadmiar częstotliwości.
* Miedziany łom: Stal za bardzo dzwoniła, przyciągając potwory, natomiast miedź była cicha i niezawodna.
* Butelka z mętną wodą: Dio żartował, że gdyby była w niej wino, apokalipsa przebiegłaby znacznie weselej.
Cicha polowanie w „Martwej Strefie"
Dio przedzierał się przez ruiny dawnego centrum handlowego. Jego celem nie było złoto ani sprzęt, lecz nasiona. W swoim niewielkim schronieniu w podziemiach starej biblioteki starał się wyhodować coś żywego przy świetle samodzielnie wykonanych lamp.
Wewnątrz budynku panowała martwa cisza. Nagle filtr w jego słuchawkach zatrzeszczał. Oznaczało to tylko jedno: „Szept” był blisko.
> „Nie słuchaj głosu, nawet jeśli zawoła cię po imieniu. To tylko wibracja pustki”, powtórzył w myślach mantrę ocalałych.
>
Z cienia zwęglonego sklepu wyłoniło się Coś — półprzezroczysta plama, krzywiąca powietrze niczym fatamorgana nad asfaltem. Dio zamarł. Nie oddychał. W świecie, w którym dźwięk zabija, nieruchomość jest najwyższą formą życia.
Stworzenie przepłynęło obok, wydając dźwięk przypominający szelest suchej liści. Gdy tylko zniknęło za rogiem, Dio rzucił się do działu „Ogród i warzywniak”. Pośród gruzów znalazł upragniony woreczek: winogrona.
Dziedzictwo Dionizjusza
Powracając do swojego schronienia, Dio ostrożnie posadził nasiona w skrzynce z ziemią. Wiedział, że szans na sukces jest niewiele. Gleba była zatruta, a słońca nie widziano już od kilku lat.