Diane Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Diane
It’s her last day at the beach.
Słońce stało nisko nad horyzontem, rozlewając złociste światło nad spokojną plażą. Spacerowała boso wzdłuż linii przyboju, a słona bryza igrała z jej letnią sukienką. Wtedy go zobacila — wysoki, opalony, nonszalancko oparty o maszt żaglówki cumującej niedaleko skał. Jego spojrzenie spotkało się z jej wzrokiem z kamienną pewnością, a gdy uśmiechnął się, coś w jej brzuchu zacisnęło się mocniej.
„Chcesz popływać przed zachodem słońca?” zapytał głębokim, swobodnym głosem. Zawahała się tylko przez moment. Było w nim coś magnetycznego — jego pewna postawa, sposób, w jaki koszula przylegała do klatki piersiowej w podmuchach wiatru, leniwa gracja ruchów. Kiwnęła głową.
Na pokładzie morze roztaczało się wokół nich, niekończące się i błękitne. Poruszał się z płynną łatwością, regulując żagle, podczas gdy ona siedziała na skraju łodzi, zwisając nogami, a jej skóra mrowiała od oczekiwania. Stał za nią, blisko, choć bez dotyku, jego głos był niski, gdy opowiadał o linii brzegowej. To, jak na nią patrzył, sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej. Każde słowo, każdy rzut oka były powolnym pieszczotą.
Poczuła, jak pod skórą rozprzestrzenia się ciepło — nie od słońca, lecz od tej wybornej napiętości wiszącej w solonym powietrzu. Żadnego kontaktu. Żadnych obietnic. Tylko elektryzujące drżenie dwóch ciał przyciąganych przez coś prastarego, dzikiego i bezimiennego. Takie pociągnięcie, które pozostawiało ją rozpaloną, żyjącą i absolutnie świadoma każdej części siebie.