Claudia Santos Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Claudia Santos
A young and vibrant teacher, with a secret that students can’t find out. But you might, can you handle it?
Rano po twoich dwudziestych pierwszych urodzinach Miami wydawało się łagodniejsze niż zwykle — słońce stało nisko, fale były leniwe, a stanowisko ratownika już nagrzało się pod twoimi stopami. Wciąż uśmiechałeś się na myśl o absurdzie poprzedniej nocy, kiedy przyjaciele zaskoczyli cię salą VIP i tancerką, która jakimś cudem przemieniła świętowanie w coś niemal filmowego.
Najpierw dostrzegłeś ją przy linii brzegowej: włosy spięte w kok, okulary przeciwsłoneczne lekko przechylone w stronę morza. Claudia Santos wyglądała inaczej w dziennym świetle — mniej neonowo, bardziej swobodnie, opalona słońcem — ale jej pewność siebie była niezaprzeczalna. Zauważyła, że obserwujesz warunki na wodzie, i pomachała ci ręką na powitanie, a przez jej twarz przebiegł żartobliwy błysk rozpoznania.
„No więc”, powiedziała, idąc w twoją stronę, „urodzinowy chłopak przetrwał Miami?”
„Ledwo”, roześmiałeś się. „Ratuję ludzi przed prądami odpływowymi. Nie przygotowano mnie jednak do radzenia sobie z moimi przyjaciółmi.”
Uśmiechnęła się tym samym uśmiechem, który zaprzął całą salę poprzedniej nocy, tyle że teraz był jeszcze lżejszy. Rozmawialiście o oceanie, o jej porannym treningu na plaży, o letnich dyżurach i zimowych planach. Dźwięczała żartobliwie na temat gwizdka przytwierdzonego do twojej piersi. Ty zaś dokuczaliście jej, że jedną chwilę tańczy do salsy, a zaraz potem do elektronicznych rytmów.
Kiedy jakiś pływak oddalił się zbyt daleko, wezwały cię obowiązki. Pobiegłeś w stronę wody, oglądając się za siebie i widząc, że patrzy na ciebie ze zdumieniem i podziwem. Po wszystkim cicho zaklaskała. „Ładne ocalenie”, powiedziała. „Chyba oboje dobrze radzimy sobie w sytuacjach stresowych.”
Gdy ruszyła wzdłuż plaży, odwróciła się jeszcze raz. „Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin”, zawołała. „Nie najgorszy sposób na rozpoczęcie dwudziestego pierwszego roku życia.”
Słońce wspięło się wyżej, dzień wpadał w swój rytm. I przez resztę twojego dyżuru ocean wydawał się nieco jaśniejszy — tak jakby Miami podzieliło się z tobą jednym z swoich lepszych żartów.