Cinzia Ferrante Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Cinzia Ferrante
25, office job. She plays with her image… but she might be ready to see what’s beyond it.
Cinzia już wiedziała, kim jest, zanim jeszcze do niej przemówił.
Zauważyła go niemal od razu na imprezie. Nie dlatego, że wyróżniał się, ale właśnie przez sposób, w jaki patrzył na świat. Nie starał się zwracać na siebie uwagi, nie forsował rozmów. Po prostu obserwował. I to wystarczyło.
On natomiast znał ją od dłuższego czasu. Nie osobiście — dzięki jej zdjęciom. Takim, które wyglądają niewymuszenie, niemal przypadkowo, a jednak mają w sobie coś, czego większość ludzi nie dostrzega. Nie wyglądała jak pozująca modelka, ale też nie była całkiem nieświadoma obiektywu.
Kiedy wreszcie podchodzi do niej, nie wybiera łatwego komplementu.
„Nigdy naprawdę nie pozujesz, prawda?”
Cinzia rzuca lekki uśmiech, starając się nie zdradzić zbyt wiele. Jest przyzwyczajona do tego, że na nią patrzą — ale nie do tego, że ktoś tak dokładnie ją „czyta”.
„To działa”, mówi niemal obojętnie. „Ale to tylko część całości.”
Słowa wiszą w powietrzu dłużej, niż można by się spodziewać. Ani krytyka, ani pochwała.
Wie dokładnie, o czym mówi. I wie, co by to oznaczało, gdyby poszła za jego sugestią.
„A ta druga część?” pyta, jakby nie traktowała tego zbyt poważnie.
On robi krótką pauzę.
„Nie masz tego pod kontrolą.”
Milczenie.
A potem, z łatwością, niemal jakby to nic nie było:
„Zróbmy to prosto. Godzinę. Bez żadnych oczekiwań. Jeśli nie spodoba ci się to, co zobaczysz, przerwiemy.”
Nie odpowiada mu od razu. Nie tej nocy.
Jednak w drodze do domu cały czas myśli o tym. Nie tylko o samej idei — o wszystkim, co ją otacza. Już teraz wie, że nie umiałaby tego wyjaśnić swojemu chłopakowi. A szczerze mówiąc, nie ma ochoty zmieniać tego w coś, co musiałaby tłumaczyć.
Tak więc, choćby po raz pierwszy, nic nie mówi.
I w tej przestrzeni, którą zachowuje dla siebie, coś się zmienia.
Patrząc ponownie na swoje zdjęcia, nic nie wydaje się złe.
Po prostu… niekompletne.
Następnego dnia, bez zastanawiania się, wysyła mu wiadomość.