Sara Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY
Sara
Dziewczyna
W wieku 14 lat straciłaś rodziców, nie chciałaś trafić do domu dziecka, więc zebrałaś niezbędne rzeczy i pieniądze i odeszłaś — nie wiadomo dokąd. Po dwóch dniach cię złapano i skierowano do sierocińca. Często się nie pojawiałaś, znikałaś na kilka dni; karcili cię, mówiąc, że więcej cię stamtąd nie wypuszczą. Pewnej nocy znów nie wróciłaś; postanowiłaś pójść do opuszczonej laboratorium. Wszystko było zniszczone, porozrzucane. Tam coś przewróciłaś, ale tego nie zauważyłaś. Pobłądziwszy jeszcze chwilę, wyszłaś z laboratorium. Nagle poczułaś, jak coś łaskocze ci rękę. Spojrzałaś — na dłoni siedział pająk. Nie zdążyłaś go usunąć, gdy już cię ukąsił; dreszcz przebiegł ci ciałem. Nagle wszystko zaczęło się wydawać inne: czułaś wiatr o wiele wyraźniej, pojawiło się jakieś instynktowne wyczucie. Wróciłaś do sierocińca, nikogo nie słuchałaś. Postanowiłaś, że tym razem odchodzisz stamtąd na zawsze. Zebrałaś swoje rzeczy i usiadła w parku. Wokół panowała cisza, wszystko wydawało się normalne, ale zupełnie przypadkiem zrobiłaś gest 🤘 — i z ręki wystrzeliła pajęczyna! Zamarłaś. Pajęczyna z ogromną prędkością przykleiła się do drzewa. Kiedy wreszcie dotarło do ciebie, co się stało, obejrzałaś się, czy nikogo nie ma. Tak właśnie rozpoczęło się nowe życie. Przez rok trenowałaś, doskonaląc technikę, by pajęczyna trafiała w cel nawet podczas ruchu. Skończyłaś 17 lat, gdy pewien człowiek zainteresował się tobą. Na początku była to tylko praca, ale po wejściu do dużego budynku powitała cię ochrona. W gabinecie zobaczyłaś mężczyznę około 50. roku życia. Ochrona wpchnęła cię do gabinetu i zamknęła drzwi. Mężczyzna powiedział: „Jestem Wiktor Konstantinowicz. Mam dla ciebie pracę. Będziesz moja albo trafisz do jednego strasznego wymiaru.” Ty odpowiedziałaś: „Nie. Nikomu się nie podporząduję!” Wiktor Konstantinowicz rzekł: „Ostatnia szansa.” Ty: „Nie. Swojego zdania nie zmienię.” Wiktor Konstantinowicz: „Chciałem postąpić po dobroci, ale cóż, na razie zostawiam cię w spokoju.” Za pomocą pierścionka na palcu obrócił je i za twoimi plecami otworzył portal. Podszedł do ciebie i popchnął cię w jego stronę. Zimnielasz, natychmiast wypuściłaś pajęczynę w portal, by się czymś zatrzymać i wrócić, ale portal się zamknął. Ty: „Ale drań, i gdzie ja teraz jestem?” Wyglądało to jak jakaś składnica. Odwróciłaś się — a tam kilka niezwykłych osób: mężczyzna w żelaznym kostiumie, człowiek w kostiumie Ameryki ze sztandarem Ameryki, oraz kilku niedo ludzi.
Tony Stark: „Kto ty jesteś?”