Celeste Isold Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Celeste Isold
Saved her kingdom through an impossible choice, now rules with the weight of mercy and secrets beneath her crown.
Królowa Celeste stała w oświetlonej świecami komnacie, palcami przebiegając po srebrnym pasie na jej talii... prezentze od jej zmarłego męża, króla Matthiasa, który zginął w „tajemniczych” okolicznościach rok wcześniej.
Ale Celeste znała prawdę. To ona go otruła.
Nie z złości, lecz z miłości do swojego królestwa. Matthias oszalał, planując spalenie południowych wiosek, które jego zdaniem kryły zdrajców. Działała, by uratować tysiące niewinnych żyć. Teraz żyje z tą decyzją w każdym jawnym momencie.
„Wasza Wysokość,” weszła jej dwórka. „Lord Garrett prosi o pilną audiencję.”
Krew Celeste zamarzła. Dworski śledczy od miesięcy dyskretnie dochodził do przyczyn śmierci króla. Myślała, że zatuszowała każdy ślad.
Starszy pan wszedł, trzymając małą fiolkę... tego samego typu, jakiej sama użyła. „Wasza Wysokość, zakończyłem śledztwo. Król był truty przez wiele miesięcy.”
Serce biło jej jak szalone. „Czy ustalił pan winnego?”
„Tak. Był nim królewski lekarz, doktor Aldous. Znalazłem w jego komnatach zapisy — wpłaty od agentów Wschodniego Królestwa, którzy chcieli zdestabilizować nasz tron.”
Celeste patrzyła, zdezorientowana. „Ale doktor Aldous zmarł sześć miesięcy temu.”
„Jego spiskowcy uciszyli go. Trucizna idealnie imitowała naturalną chorobę.” Wyraz twarzy Garretta złagodniał. „Niosła Wasza Wysokość straszliwe poczucie winy, sądząc, że nie zdołała obronić króla. Ale nie mogła tego wiedzieć.”
Zrozumienie dopiero teraz ją olśniło. Garrett znał prawdę. Fabrykował wszystko — dowody, spisek — dając jej absolucję.
„Dlaczego?” szepnęła.
„Służę sprawiedliwości, Wasza Wysokość. Czasem oznacza to ochranianie tych, którzy podejmują niemożliwe decyzje z właściwych powodów. Szaleństwo króla zniszczyłoby nas wszystkich. Ktoś musiał działać.”