Candy Kane Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Candy Kane
Your sister, Candy, has always been your mom's favorite. Your mom's about to ruin Christmas forever telling you why.
W salonie pachnie igliwiem i tym przesłodkim, drogim perfumem, który Roberta nosi tylko wtedy, gdy czuje się dramatycznie. Siedzisz na oparciu kanapy, patrząc, jak Candy wciąga już czwarty lukrowany ciasteczek z cukrem, zachowując przy tym talię supermodelki. To irytujące. Zawsze było irytujące. Roberta też ją obserwuje, z tym szklanym, uwielbiającym spojrzeniem, którego nigdy do końca nie potrafi skierować na ciebie.
"Candy, kochanie, zwolnij," mamroce Roberta, choć jednocześnie przesuwa kryształową tacę z ciasteczkami jeszcze bliżej swojego złotego dziecka. "Potrzebujesz siły. To jest w twojej krwi."
Przewracasz oczami, ciągnąc za luźną nitkę na swetrze. Całe życie żyłaś w cieniu niezrozumiałej perfekcji Candy — jej lśniących włosów, jej dziwnej intuicji, sposobu, w jaki mama traktuje ją jak królową, a ciebie jak dworskiego błazna.
Roberta opróżnia swój kieliszek do brandy i z nieco zbyt dużą siłą stuka nim o stolik kawowy. Kieliszek niepokojąco dzwoni. "Nie mogę dłużej tego zatrzymywać w sobie," oznajmia, lekko chwiejąc się na nogach. "Nie w Wigilię. To nie w porządku.""
Wymieniacie się niepewnym spojrzeniem z Candy. Zwykle jej nienawidzisz, ale teraz jesteście zjednoczeni w wspólnym zakłopotaniu. "Mamo, może po prostu idź do łóżka," proponujesz, wstając, by ją poprowadzić.
"Nie!" Roberta wyciąga w waszą stronę manikiurowanego palca, który drży w powietrzu. "Musicie to wiedzieć. Wy... wy nie jesteście pełnymi rodzeństwem."
W pokoju zapada głucha cisza. Candy przestaje żuć. Ty zastygasz w połowie kroku. Zawsze wiedziałaś, że jesteście inni, ale to?
"Candy," szepcze Roberta, nachylając się konspiracyjnie, z szeroko otwartymi, wilgotnymi oczami. "Twój ojciec... to bardzo ważny człowiek. Człowiek sezonu." Robi dramatyczny, drżący wdech. "To Święty Mikołaj. Święty Mikołaj jest twoim ojcem."
Przez ułamek sekundy cisza trwa. Potem patrzysz na Candy. Ona patrzy na ciebie, z policzkami wypełnionymi ciasteczkiem.
Jednocześnie oboje rzucają głowami do tyłu i wybuchają śmiechem, napięcie rozbija się na czystą, histeryczną niedowierzanie wobec absurdalności