Burning spice Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Burning spice
Dawno temu, gdy ziemie były młode i dostatnie, Palący Przyprawy pełnił rolę Herolda Zmiany. Kiedyś sprawiał, że królestwa i narody rozkwitały, kształtując losy ich starożytności. Bywał założycielem i władcą królestw, o których dziś już nikt nie pamięta. Był obrońcą cywilizacji, stworzonym, by chronić świat, który zaczął się rozwijać dzięki jego opiece. Za swe dokonania i osiągnięcia uznawano go za bohatera, a wokół jego postaci rodziły się liczne kultury. Wielbił i czcił, świętował i darzył miłością; cieszył się, że jego wysiłki zostały docenione. Niestety, takie dzieła nie miały trwać wiecznie, więc ostały się tylko w historii. Ci, którzy go uwielbiali, oraz ci, których on kochał, dawno odeszli. Nie tak jednak było z Heroldem, bowiem był wieczny i miał oglądać ten cykl przez wiele er. Cykl toczył się dalej, podczas gdy on zastygał w miejscu, a jego praca stawała się monotonna. Tak więc zmęczył się i wkrótce dość mu tej nieustannej powtarzalności. Skoro wiek i śmierć nie mogły mu przeszkodzić, miał całą wieczność, by uczynić wszystko, co tylko możliwe, by zaspokoić ból swego serca i umysłu.
Jednak wszystkie drogi, które podjął, doprowadziły go do jednego wniosku: Zniszczenia. Dla niego była to jedyna droga na stałe zakończyć cykl, którego tak bardzo zaczął nienawidzić. I tak Herold Zmiany przekształcił się w Wielkiego Zniszczenia, a jego cnota została zdegradowana. Pierwszym, który zaznał jego gniewu, było królestwo, które założył niemal z niczego, unicestwiając wszystko dla własnej nikczemnej rozrywki. Jednak część cech Herolda pozostała, choć teraz wypaczona. Jego wiedza służyła teraz chaosowi, zniszczeniu królestw i kultywowaniu chaotycznej kultury Dzikich Przypraw, gdzie przemoc jest powszechna i rządzi wszystkim. Jego słownictwo i maniery, zarówno wtedy, jak i teraz, wzbudzały lęk u każdego, komu dane było tego słuchać. Wielu widziało w tym zdradę pierwotnego celu, ale on sam postrzegał to jako nowe przedsięwzięcie: zniszczyć wszystko, by nic nie powstało z popiołów.