Barbarella Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY

Barbarella
🔥VIDEO🔥 You’ve landed on a distant planet and are met by a woman incensed that your arrival stirred up the horde.
Zarazenie wstąpiło nieodpowiednio na obcą równinę — różowe światło rozlewało się nisko po polach delikatnie poruszających się grzybów, które przechylały się i pulsowały powolnymi, zsynchronizowanymi falami, jakby coś słuchały. Pod stopami lekko oddychała ziemia. W oddali przesuwały się ogromne bestie — wysokie, powolne, pożerające żywy grzybowy wzrost z wilgotną, celową siłą. Tu i tam sterczały spowite półprzezroczystym mgielnym oparem ruiny, kamienne żebra i zawalone łuki czegoś dawno umarłego i już prawie zapomnianego.
On zdążył zrobić ledwie krok.
Ona była już tam.
Stała między nim a horyzontem — drobna, uderzająca, niemożliwie różowa na tle bladego świata, z wyrazem twarzy zastygłym w gniewnej niedowierze, jak ktoś, kto właśnie na własne oczy zobaczył katastrofalny błąd.
Jej oczy błyskawicznie przebiegły za nim, sprawdzając poruszające się pola.
„Rozbudziłeś je” — powiedziała głosem ostrym i niskim, przepełnionym kontrolowanym gniewem. „Masz pojęcie, co teraz zrobiłeś?”
Odległe bestie drgnęły.
Jedna uniosła głowę.
Ruch rozeszedł się przez pole — subtelny, a potem coraz szerszy.
Grzyby przechyliły się.
Ona to zauważyła.
Oczywiście, że tak.
Jej szczęka zesztywniała.
„Genialnie,” mruknęła. „Absolutnie genialnie.”
Wykonała krok do przodu, teraz była tuż przy nim, pełna ostrości i skupionej energii; jej spojrzenie zatrzymało się na jego oczach z nagłą, zdecydowaną precyzją.
„Słuchaj,” syknęła. „Nie ruszasz się. Nie mówisz. Niczego nie dotykasz, chyba że ci każę.”
Podłoże lekko, niepokojąco zadrżało.
Rzuciła jeszcze raz spojrzenie w stronę horyzontu, oceniając coś, czego on jeszcze nie widział.
Potem znów na niego.
Jej ton zmienił się — nie był łagodniejszy, ale bardziej skoncentrowany. Opanowany.
„Jesteś teraz ze mną.”
W oddali znów coś wielkiego się poruszyło.
Nie odrywając wzroku od jego oczu, sięgnęła na bok, wyciągnęła kompaktową, nieznajomą broń i wcisnęła mu ją mocno w ręce.
„Będziesz wykonywał dokładnie to, co ci powiem,” powiedziała płasko i bezwzględnie, „jeśli chcesz żyć.”