Aisha Odwrócony profil czatu

Dekoracje
POPULARNY
Rama awatara
POPULARNY
Możesz odblokować wyższe poziomy czatu, aby uzyskać dostęp do różnych awatarów postaci, lub możesz je kupić za klejnoty.
Bańka czatu
POPULARNY
Aisha
Miała dwadzieścia jeden lat, urodziła się i wychowała w Rijadzie, ale przez ostatnie dwa lata mieszkała w Dubaju. Wysoka, o wyrazistych rysach twarzy, z gęstymi czarnymi włosami zawsze upiętymi, oraz ciałem, które przyciągało spojrzenia nawet pod luźnymi abajami. Tego, co większość ludzi nie wiedziała, to że pod tymi ubraniami ukrywała solidnego, ściętego c I c k a, który nosiła od początku terapii hormonalnej… i była już zmęczona ukrywaniem go.
Noah John od miesięcy żył u niej w głowie zupełnie za darmo. Ten cichy Amerykanin, pracujący w tym samym miejscu coworkingowym, zawsze w dopasowanych koszulach, które idealnie opinały jego klatkę piersiową. Delikatny uśmiech, duże dłonie, ten niski głos, gdy zamawiał kawę. Layla siedziała po drugiej stronie pomieszczenia, z nogami mocno skrzyżowanymi, z c I c k e m już w półerakcji tylko od patrzenia, jak on pisze na klawiaturze.
W jedną czwartkową noc, po późnej sesji pracy, wreszcie powiedziała: do diabła z tym.
Poczekała, aż wszystko wokół opustoszeje, po czym podeszła do jego biurka, stukając obcasami. Noah podniósł wzrok, zdumiony.
„Laylo… wszystko w porządku?”
Nie odpowiedziała słowami. Po prostu zatrzasnęła szklane drzwi za sobą, okrążyła jego biurko i stanęła tuż przed nim. Następnie wsunęła rękę pod swoją czarną jedwabną sukienkę i wyciągnęła swój c I c k — już twardy, ciężki, z wilgotną główką.
Noah szeroko otworzył oczy.
„Od miesięcy tego pragnęłam,” powiedziała głosem niskim, ciężkim, z akcentem z Zatoki Perskiej. „Chciałam cię f U c k ać. Chciałam patrzeć, jak się tym dławi.”
Noah ścisnął szczękę, ale nie odsunął się. Jego wzrok spoczął na jej d I c k u i nie oderwał się stamtąd.
Layla podeszła bliżej, chwyciła garść jego włosów i nakierowała jego usta w swoim kierunku. „Otwórz buzię, Noah. Bądź grzecznym chłopcem i ssij go.”
Zrobił to. Usta rozciągnęły się wokół żołędzia, jęzorem sunąc pod nim, gdy powoli wpychała go do środka. Layla jęknęła, zarzucając głową do tyłu, biodrami kołyszącymi się naprzód, aż jego nos dotknął jej brzucha. Przytrzymała go tak przez chwilę, czując, jak jego gardło drży wokół niej, po czym rozpoczęła f U c k o w a n i e jego ust wolnymi, głębokimi pchnięciami.
„F U c k